Dan Brown „Początek”




Dlaczego lubię Dana Browna?
Jego powieści trzymają w napięciu. Miłośnicy sensacji na pewno znajdą, to co lubią najbardziej: szybką akcję, dociekanie zagadki, zagrożenie głównego bohatera, który uwikłany jest w nie zawsze zrozumiałą dla siebie sytuację, ucieczki, namierzanie przeciwnika.

Powieści autora „Kodu Leonarda da Vinci” kryją zawsze tajemnicę, której źródło związane jest z kulturą, nauką, cywilizacją.  Odkrycie i odczytanie szyfru umożliwiającego  rozwiązanie zagadki wymaga głębokiej wiedzy. Wszystkie powieści toczą się w świecie nauki i naukowców. Wiedza jest ich przekleństwem, ponieważ naraża na niebezpieczeństwo, ale równocześnie umożliwia  ocalenie. Czytając powieści zagłębiamy się w świat technologii informatycznych, w świat historii, sztuki, poznajemy nieznane historie.

 Akcja „Początku” również osnuta jest wokół sztuki, literatury, nauki i filozofii. Istotną rolę odegrają: filozofia Nietsche’go i poezje Blake’a, zabytki architektury w Hiszpanii
Robert Langdon – naukowiec, profesor uniwersytetu Harwarda, znawca symboli kultury zostaje wplątany w niezwykłą historię z zabójstwem w tle. Jego przyjaciel i student-znany ateista, futurysta Edmond Kirsch ma przedstawić prezentację , która być może zmieni naszą wizję świata. Czy udało mu się znaleźć odpowiedź na odwieczne pytanie: skąd przyszliśmy, dokąd Idziemy?” Jaką rolę odegra narzeczona przyszłego króla Hiszpanii i … Winston – wytwór technologii , który swoje imię nieprzypadkowo zawdzięcza Churchilowi?
Główny bohater opowiada sztukę, filozofię, naukę, bowiem  tylko wiedza i technologia pomagają bohaterom rozwiązać zagadkę.
Książka wstrząsa, gdyż dotyka problemów ostatecznych. To sensacyjna literatura, która zmusza do refleksji o naszej egzystencji.
Chwilami wydaje mi się jednak, trochę przegadana, długie wywody  o nauce i kulturze są niewątpliwie ciekawe, ale za bardzo wstrzymują akcję. W poprzednich powieściach historia dzieł kultury bardziej współuczestniczyła w akcji, odgadnięcie tajemnicy tekstu kultury oznaczało kolejny krok w dotarciu do sedna historii.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Antoni Libera "Madame"

 Czytając  „Madame” powróciłam myślami do  czasów szkolnych. Choć Antoni  Libera reprezentuje inne pokolenie, doświadczenia życia w PRL-u...