Ciekawa pozycja, zbiór esejów dotyczących relacji między światem mężczyzn i kobiet. Autorka odwołuje się do badań naukowych,własnych doświadczeń, ale też znanych afer spoleczno-politycznych. Pokazuje kulturowe uwarunkowania roli kobiety w świecie.Choć wiele zmieniło się, istnieją prawa kobiet, często czujemy się słabsze, pozwalamy na dominację mężczyzn.Stąd przemoc domowa, stąd molestowania w pracy gwałty. Ciekawe rozważania, które warto przeczytać, a miłośnicy Virginii Voolf, znajdą inną niż wszystkie interpretację jej twórczości. Słowa kkucze esejów Rebecca Solnit to: czujmy się wolne i silne.
Moje spotkania z różnymi książkami, głównie nowymi, choć wracam czasami do dawnych fascynacji. To kolejny blog, który przenoszę z zamkniętego bloxa
"Warszawa Skamandrytów" Lidia Sadowska –Mokkas
Dawno nie pisałam. Brakowało czasu podczas pracy zdalnej a lektury, które
czytałam nie pasowały do profilu bloga, w którym rzadko zamieszczam recenzje
tzw. "mądrych książek".
„Warszawa skamandrytów" też nie jest książką kultury popularnej, jednak
przeczytać ją może każdy, nie tylko polonista, czy krytyk literacki.
W okresie dwudziestolecia międzywojennego Skamandryci to pierwszą grupa literacka, która wyzwoliła się z konieczności podejmowania
wątków narodowych, opłakiwania przegranych powstań, uświęcania bohaterów.
Młodzi twórcy zachłysnęli się codziennością. Choć oczywiście różnili się, byli
wyrazistą grupą. Lechoń, Słonimski, Tuwim, Wierzyński, Iwaszkiewicz stworzyli
Skamander i tradycję spotkań "Pod Pikadorem". Z elitą poetów byli
związani i inni: Pawlikowska, Fischer, Miłosz, Gombrowicz. Książka nie jest
biografią, raczej opowieścią o grupie twórców i Warszawie, w której realizowali
się, opowieścią napisaną w przystępny sposób pięknym, ale prostym językiem. Myślę, że każdy może na
chwilę spróbować się oderwać od powieści akcji, czy uczuciowych dramatów
fikcyjnych bohaterów, by poczytać o pierwszych krokach w Warszawie przyszłych
poetów, poznać plotki, z ich życia, ich fobie,wzajemne reakcje. Warto poznać
klimat ówczesnej Warszawy, nieznane
z lekcji szkolnych historie młodych tworzących po raz pierwszy w wolnym kraju,
euforię i radość lat dwudziestych oraz nastrój katastrofizmu i zbliżającej się wojny w
latach trzydziestych.
Antoni Libera "Madame"
Czytając „Madame” powróciłam myślami do czasów szkolnych. Choć Antoni Libera reprezentuje inne pokolenie, doświadczenia życia w PRL-u...
-
Dawno nie pisałam. Nie miałam czasu, czytałam tylko to, co potrzebne mi zawodowo. Wracam, pewnie na moment. Dopiero w wakacje znów ...
-
„Filozofia frywolna” Umberto Eco oprowadza nas po muzeum sztuki filozoficznej, przedstawia dogmaty filozoficzne od...
-
Wciągająca powieść, łączy historię, miłość i wątek sensacyjny. Zarówno retrospekcje jak i akcja, trzymają w napięciu. Poszukiwanie zagi...