Dan Brawn „Kod da Vinci”, „Zaginiony symbol”, Anioły i demony”, ”Cyfrowa twierdza”




Dlaczego lubię Dana Browna?
Jego powieści trzymają w napięciu. Miłośnicy sensacji na pewno znajdą, to co lubią najbardziej: szybką akcję, dociekanie zagadki, zagrożenie głównego bohatera, który uwikłany jest w nie zawsze zrozumiałą dla siebie sytuację, ucieczki, namierzanie przeciwnika.

Powieści autora „Kodu Leonarda da Vinci” kryją zawsze tajemnicę, której źródło związane jest z kulturą, nauką, cywilizacją.  Odkrycie i odczytanie szyfru umożliwiającego  rozwiązanie zagadki wymaga głębokiej wiedzy. Wszystkie powieści toczą się w świecie nauki i naukowców. Wiedza jest ich przekleństwem, ponieważ naraża na niebezpieczeństwo, ale równocześnie umożliwia  ocalenie. Czytając powieści zagłębiamy się w świat technologii informatycznych, w świat historii, sztuki, poznajemy nieznane historie. Nie mogę się doczekać na kolejną powieść: „Początek”.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Antoni Libera "Madame"

 Czytając  „Madame” powróciłam myślami do  czasów szkolnych. Choć Antoni  Libera reprezentuje inne pokolenie, doświadczenia życia w PRL-u...