Stieg Larsson „Millenium”



O „Millenium” dużo już napisano. Wątki kryminalne, sensacyjne, polityczne, miłość i psychologia umiejętnie połączone sprawiają, że od powieści nie można oderwać się. Dziennikarz śledczy Blomkvist i hakerka Salander ,odkrywają prawdę o wydarzeniach, które  na zawsze miały zniknąć z pamięci ludzi.
Wszystko zaczyna się niewinnie. Blomkvist  dostał zlecenie napisania kroniki pewnej rodziny, wpada na trop zaginionej dziewczyny. Czy budzący zaufanie obywatel miasteczka okaże się mordercą? Jaka rolę spełni wytatuowana, rockowa hakerka  Salander? Równie intrygujące są dalsze losy bohaterów. Dlaczego Salander jest twarda ,bezkompromisowa i równocześnie wrażliwa? Poznajemy  wstrząsające epizody z jej dzieciństwa i młodości. Choć nie zawsze działa zgodnie z prawem jesteśmy po jej stronie. Czy bohaterów połączy uczucie dowiemy się dopiero w trzecim tomie.
Wartością powieści jest jej język. Salander o Blomkvist myślą w sposób charakterystyczny,  ich styl wypowiedzi jest zindywidualizowany. Sposób wyciągania wniosków, dyskusje, ironia. Stosunek do rzeczywistości różnicują i charakteryzują bohaterów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Antoni Libera "Madame"

 Czytając  „Madame” powróciłam myślami do  czasów szkolnych. Choć Antoni  Libera reprezentuje inne pokolenie, doświadczenia życia w PRL-u...