„Bez słów” to typowy romans z wątkiem kryminalnym w tle.
Powieść czyta się dobrze, szybko, autorka nie zostawia niedomówień, wyjaśnia do
końca wszelkie wątki. Bree-główna bohaterka, próbuje uciec od przeszłości,
zapomnieć o traumatycznych wydarzeniach, by pozbyć się koszmarów nocnych i
ataków paniki. Zamieszkawszy w małym miasteczku, rozpoczyna nowe życie. Szybko
znajduje miłość.
„Bez słów” w prosty, trochę schematyczny sposób odzwierciedla
rzeczywistość, ukazuje relacje międzyludzkie. Wątek romansowy staje w powieści pretekstem
do ukazania jednostek uwikłanych w przeszłość, zmagających się z lękami, prawdą
o sobie. Książka uświadamia też jak tendencyjnie, bez empatii odbieramy często
drugiego człowieka, nie próbując nawet poznać prawdy o im, ile uwagi wymaga
relacja z innymi. Szkoda jednak, że istotne problemy ukazane są zbyt wprost,
motywacja psychologiczna bohaterów jest zbyt oczywista, ich wybory, lęki,
trochę jak w książkach dla młodszej młodzieży , zbyt szybko i łatwo wyjaśniają
się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz