„Mama kłamie” jest typowym kryminałem, w którym stopniowo
rozwiązujemy zagadkę. Utwór otwiera opis odprawy na lotnisku mamy i jej synka i
choć czekamy na dalszy rozwój wypadków, ten epizod nagle urywa się, by powrócić
dopiero pod koniec powieści. Książkę tworzą dwa właściwie niezwiązane ze sobą
wątki: poszukiwanie niebezpiecznego bandyty oraz fantastyczne opowieści pewnego
trzyletniego chłopca, które zaniepokoiły przedszkolnego psychologa, do tego
stopnia, że poprosił o pomoc znajomą policjantkę. Autorka słowami psychologa
dokładnie wyjaśnia jak działa pamięć małego dziecka. Te wywody mogą nużyć
niezainteresowanych psychologią, ale pomagają zrozumieć sposób myślenia oraz
decyzje bohaterów. Stopniowo poukładany świat odwraca się, już nie wiemy, kto
kim jest, kto jest przyjaciele, kto wrogiem, podejrzewamy, że doszło do jakiejś tragedii.
Osią konstrukcyjną powieści staje się niepozorny pluszak, który po kryjomu
opowiada bajki małemu chłopcu. W jakim celu? A może to tylko fantazja
trzylatka? W akcję wkraczają fantastyczne wizje, las ogrów rakiety, zamki, jak
w każdy kryminale nie unikniemy morderstw, walki o życie, ucieczek. Chwilami
nie wiedziałam, po czyjej stronie jestem, przecież, choć „mama kłamie” kocha
dziecko, zastanawiałam się, jakiego rozwiązanie oczekuję, co będzie najlepsze
dla dziecka?
Moje spotkania z różnymi książkami, głównie nowymi, choć wracam czasami do dawnych fascynacji. To kolejny blog, który przenoszę z zamkniętego bloxa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Antoni Libera "Madame"
Czytając „Madame” powróciłam myślami do czasów szkolnych. Choć Antoni Libera reprezentuje inne pokolenie, doświadczenia życia w PRL-u...
-
Dawno nie pisałam. Nie miałam czasu, czytałam tylko to, co potrzebne mi zawodowo. Wracam, pewnie na moment. Dopiero w wakacje znów ...
-
„Filozofia frywolna” Umberto Eco oprowadza nas po muzeum sztuki filozoficznej, przedstawia dogmaty filozoficzne od...
-
Wciągająca powieść, łączy historię, miłość i wątek sensacyjny. Zarówno retrospekcje jak i akcja, trzymają w napięciu. Poszukiwanie zagi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz