Kolejna powieść o miłości autorki ze serii „bez”. Czyta się
ją świetnie, mimo że na początku domyślamy się, kto, w kim zakocha się, że
romans nie będzie słodką opowieścią o uczuciu od pierwszego wejrzenia. Główni
bohaterowie to młodzi wykształceni ludzie okaleczeni przez najbliższych – podobni
do siebie i różni, nieufni i potrzebujący zrozumienia. Po przewidywalnym
początku książki akcja rozwija się i komplikuje, gdy już czekamy na szczęśliwy
finał, pojawia się kolejny dramatyczny epizod. W ten sposób napięcie czytelnika
rośnie, kibicujemy bohaterom, ale czy układy, podłość otoczenia nie pokona ich?
Sheridon przerywa akcję komentarzami wydarzeń, ale nie robi tego narrator,
tylko sami bohaterowie. Poznajemy ich punkt widzenia, ich przemyślenia, obawy,
prawdziwe emocje, wszak te ujawniane bywają kontrolowane. To oni tworzą
rzeczywistość, opowiadają o niej, słuchają zwierzeń innych. W ten sposób
zaczynamy rozumieć bohaterów, poznajemy ich motywacje, psychikę. Lęki, rozumiemy,
co dla nich jest ważne, czego boją się. Miłosna historia staje się coraz
bardziej zaskakująca. Nie „czepiam się” tym razem zbyt łatwych rozwiązań,
przewidywalności w paru momentach. W
końcu taka jest konwencja tych powieści, a skoro czytałam z przyjemnością, czyż
mogę krytykować? Pewnie przeczytałabym w tym momencie „Sto lat samotności”
Marqueza, gdybym nie znała tej książki oczywiście i parę innych klasycznych
tytułów, ale nie miałabym teraz ochoty na „Ulissesa” czy nawet świetny
„Paragraf 22”. Czy powieść nami zawładnie nie zależy tylko od jej wartości, ale
naszych emocji, potrzeb w danym czasie?
Moje spotkania z różnymi książkami, głównie nowymi, choć wracam czasami do dawnych fascynacji. To kolejny blog, który przenoszę z zamkniętego bloxa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Antoni Libera "Madame"
Czytając „Madame” powróciłam myślami do czasów szkolnych. Choć Antoni Libera reprezentuje inne pokolenie, doświadczenia życia w PRL-u...
-
Dawno nie pisałam. Nie miałam czasu, czytałam tylko to, co potrzebne mi zawodowo. Wracam, pewnie na moment. Dopiero w wakacje znów ...
-
„Filozofia frywolna” Umberto Eco oprowadza nas po muzeum sztuki filozoficznej, przedstawia dogmaty filozoficzne od...
-
Wciągająca powieść, łączy historię, miłość i wątek sensacyjny. Zarówno retrospekcje jak i akcja, trzymają w napięciu. Poszukiwanie zagi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz