Ewa Zientek „W stronę czerwieni”



Mój początek znajomości z tą książką był trudny.  Wydawała mi się sztuczna, zbyt trywialna, fascynacja bohaterki postacią poetki –Marii Komornickiej nie łączyła się z treścią. A przecież właśnie z powodu Komornickiej sięgnęłam po tę powieść. Uwielbiam poezję Młodej Polski, dekadencką atmosferę krakowskiej cyganerii, którą w tym mieście czuje się i dziś. Czytałam Komornicką-poetkę niepokorną, odrzuconą, przez swoją inność, samotność, zmagania z tożsamością. Dziś nadal kocham Młoda Polskę i Kraków, ale równie ważna jest dla mnie różnorodna poezja i literatura współczesna.
Bohaterka powieści, typowa pracownica korporacji, próbuje zmienić swoje zbyt zwykłe zbyt codzienne życie , w którym miłość zastąpiła rutyna a praca zbyt stresuje. Pisząc scenariusz filmu o życiu Komornickiej, podąża z jej śladem aż do Paryża. Próbując zrozumieć poetkę przeżywa miłość, a może… tylko zauroczenie i fascynację? Myśli o dorastających dzieciach, o mężu, który wyjechał do pracy, a raczej uciekł od niej.  Tym czasem kończą się wakacje w Paryżu…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Antoni Libera "Madame"

 Czytając  „Madame” powróciłam myślami do  czasów szkolnych. Choć Antoni  Libera reprezentuje inne pokolenie, doświadczenia życia w PRL-u...