Czytałam tę książkę drugi raz , postanowiłam przypomnieć sobie lekturę szkolną.
Chociaż moje pierwsze spotkanie z Mackiewiczem było dawno temu i w innych
czasach, "Drogę donikąd " pożyczyłam w drugim obiegu poza cenzurą,
moje wrażenia są podobne.
Mackiewicz opisuje wydarzenia w latach 1940 -1941 na terenie Litwy. która
właśnie stała się republiką radziecką. Znamy te historie o odbieraniu własności
bogatym, o biedzie,
o donosicielstwie,
przesłuchaniach... tak działa ustrój radziecki. Ludzie zaczynają się bać
siebie, niewiadomo, kto donosi, sztuka służy tylko propagandzie,
wszędzie porozwieszane hasła o wspaniałym Stalinie, ludzie znikają, większość
już nie buntuje się, ojciec wydaje syna. Jeden z bohaterów zauważa, że nawet za cara powstawały
dzieła krytykujące władze , takie jak powieści Dostojewskiego, teraz jest to
niemożliwe. Przerabia się literaturę, tak, aby służyła ideologii.
Bohaterowie
"Drogi donikąd" postępują różnie. Tadeusz jest wierny sobie, to
antykomunista, który wierzy, że opór ma sens.
Paweł
choć w pierwszej chwili zgadza się przerabiać sztukę do dziecięcego teatru , tak
by propagowała ideologię, rezygnuje jednak z tej pracy, ale Karol zaczyna
wykładać leninizm na uniwersytecie, znika pralnia, gdzie spotykała się
opozycja, ludzie są przesłuchiwani, niektórzy podpisują obietnice donoszenia na
znajomych, inni nie wytrzymują poełniają sambójstwo.
Najstraszniejszy
jest sposób manipulacji, jak zauważa jeden z bohaterów dotąd władcy zachowywali
pozory, Hitler prowokując przebrał swoich ludzi za Polaków, władza radziecka
już tego nie potrzebuje. Jak mówi, że śnieg jest czarny, tzn. że tak jest. Z
powszechnym kłamstwem trudno wygrać, zwłaszcza przy braku oporu. Bo ludzie już
nie buntują się. Dostosowali się.
Zaczynają
się wywózki rdzennej ludności. Po rodzinę Pawła też mają przyjechać. Zdąży
uciec, ale gdzie ? Czeka go droga donikąd droga do bagien, które pochłaniają
każdego - bo bagnem jest otaczającą rzeczywistość?
Czy
opór jednostek ma sens ? Czy Paweł powinien odrzucić pracę w teatrze (potem i
tak zarzucą mu, że nie wykonuje swego
zawodu dziennikarza)? Czy Karol jest tylko komformistą? Gdy byłam nastolatką
nie miałam wątpliwości, zresztą sama dziś nie poszłabym na taki układ, ale
wiele lat później oglądałam film A. Wajdy "Katyń". Dwie siostry w
Polsce lat 50. zajmują różne postawy. Jedna - dyrektorka szkoły, uważa, że
trzeba robić tyle ile się da , aby
polskość przetrwała, abyśmy kiedyś byli wolni, korzystać nawet z minimalnej
wolności, druga- jawnie buntuje się, stawia tablice pamiątkową bratu, który
zginął w Katyniu, za co trafia odrazu do więzienia. Wymowę tego wątku filmu podkreśla
monolog Antygony –bohaterki Sofoklesa. W filmie pada pytanie: Co będzie,
gdy wszyscy damy się zabić, kto będzie walczył o Polskę? Może Ci którzy
pozornie byli po stronie władzy też mieli ważne zadanie ? Jawna opozycja
i ta ukryta doprowadziły w końcu do czerwca 1989 r.
"Droga donikąd" przeraża w kontekście obecnej
sytuacji w Rosji, wojny w Ukrainie, losów rosyjskiej opozycji. Sposób
działania władzy rosyjskiej nie zmienia się od lat.
Sposób
przedstawiania rzeczywistości we wspólczesnej Polsce, też niekedy przypomina metody
z czasów PRL-u. Boję się każdego bezczelnego kłamstwa, zawsze część
społeczeństwa uwierzy, że „śnieg jest czarny”…
Tak… powieść
J.Mackiewicza prowokuje do refleksji, nie tylko tych historycznych. Jak zachowujemy się w rzeczywistości absurdalnej, zakłamanej, beznadziejnej? Jak
walczyć z obłudą? Czy istnieje droga do normalności? Dlaczego wielu tak łatwo rezygnuje z wolności, tak
łatwo wierzy ideologii? Czy to komformizm, strach czy wiara? Co robić, aby nie
dopuszczać do przemocy, kłamstwa, zła? Nie pierwszy raz powtarzam za
W.Szymorską: „Nie ma pytań pilniejszych, od pytań naiwnych”.